Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Polityka cookies.


Wyszukiwarka
zaleceń



Lokalizator
placówek



Choroby
tropikalne

  • A-
  • A
  • A+
Aktualności
Bądź na bieżąco!

Brak szczepionek przeciw grypie w Polsce. Dlaczego?

Data publikacji: 2020-10-28

Trwa sezon grypowy, przed nami szczyt zachorowań, a w aptekach brakuje szczepionek. I to w sytuacji, kiedy tak bardzo wzrosło, wywołane pandemią koronawirusa, zainteresowanie nimi. Pierwsze pytanie – dlaczego tak jest? Drugie, nie mniej ważne – dlaczego,  podczas gdy w Wielkiej Brytanii zaszczepione ma być 75% osób z grupy ryzyka, w Polsce nie będzie to nawet 10%?

Proces produkcji szczepionek przeciwko grypie jest skomplikowany, długotrwały oraz wieloetapowy i w momencie, w którym należało zgłosić większe zapotrzebowanie na nie, nikt nie mógł przewidzieć, że takie się pojawi.

Na pierwszym etapie procesu opracowywania szczepionek ustala się, przeciwko jakim szczepom trzeba będzie chronić społeczeństwo w nadchodzącym sezonie. Zalecenia w tym zakresie wydaje WHO, opierając się na swoich obserwacjach oraz otrzymanych danych wirusologicznych i epidemiologicznych z poprzedniego roku. Dane te dostarczają krajowe ośrodki do spraw grypy, których na świecie jest ponad 140. W Polsce funkcję tę pełni Krajowy Ośrodek ds. Grypy w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego – Państwowym Zakładzie Higieny (NIZP-PZH). Instytucje te przesyłają ponad 8 000 szczepów do zbadania. Proces ustalania składu szczepionki obejmuje między innymi izolację wirusów z próbek pobranych od chorych.

Następnie przeprowadzana jest ich identyfikacja i analiza genetyczna. Uzyskane informacje, zestawione z danymi na temat odporności populacji na poszczególne szczepy wirusa grypy, stanowią podstawę do wyselekcjonowania szczepów, które wykazują najwyższe prawdopodobieństwo atakowania ludzi w nadchodzącym sezonie. Informacja o tym, jakie szczepy należy wykorzystać w szczepionkach udostępniana jest najczęściej w lutym. Tak było i w roku 2020.

Przyjrzyjmy się procesowi produkcji szczepionek inaktywowanych (najpopularniejszych w przypadku grypy). Szczepionki przeciw tej chorobie hodowane są na zarodkach kurzych zagnieżdżonych w jajach, które uprzednio musiały przejść wnikliwą kontrolę jakości. Wprowadza się do nich poszczególne szczepy wirusa, następuje proces inkubacji, a następnie zbiera się namnożone szczepy. Gdy są już gotowe, poddaje się je dalszym procesom, takim jak oczyszczanie, rozdzielanie, inaktywacja i filtracja. Wszystko to w celu uzyskania materiałów niezbędnych do przygotowania szczepionki inaktywowanej, czyli zawierającej inaktywowane („zabite”) cząstki wirusa. Ponieważ zabite drobnoustroje nie mogą się replikować, są one bezpieczne i nie mają możliwości zarażenia pacjenta chorobą, przed którą mają chronić.

Opisany powyżej proces jest czasochłonny – trwa zwykle do czerwca, kiedy to następuje kontrola jakości. Po niej następuje etap mieszania antygenów i kolejnej kontroli. Gotowy produkt umieszczany jest w fiolkach i ampułko-strzykawkach, które, po jeszcze jednej kontroli, są pakowane i przygotowywane do dystrybucji zaczynającej się pod koniec sierpnia.

Cały proces trwa więc ok. 7 miesięcy. Dlatego też liczba szczepionek, które zostaną przysłane do poszczególnych krajów tuż przed sezonem grypowym określana jest już na początku roku. Szacuje się ją na podstawie zamówień dokonanych przez rządy oraz zapotrzebowania w latach poprzednich. Tak więc, aby w Polsce we wrześniu czy październiku 2020 r. dostępnych było znacznie więcej szczepionek, zapotrzebowanie musiałoby zostać zgłoszone teoretycznie 7 miesięcy wcześniej, a w praktyce jeszcze wcześniej. Proces produkcyjny jest bowiem planowany z rocznym wyprzedzeniem, a w październiku zeszłego roku hurtownie i apteki nie zgłosiły dodatkowego zapotrzebowania, gdyż nikt wtedy jeszcze nie spodziewał się pandemii koronawirusa.

Produkcja szczepionek

Wyszczepialność w Polsce zawsze była na niskim poziomie, ale przez ostatnie lata obserwowano niewielki trend wzrostowy. Zamówiono więc odpowiednio więcej szczepionek niż w roku poprzednim licząc na utrzymanie się tego pozytywnego zjawiska.  Zainteresowanie szczepieniami przeciw grypie przerosło jednak możliwości firm farmaceutycznych i obecna podaż szczepionek jest  niewystarczająca.

Dlaczego więc teraz, kiedy strach przed zachorowaniem na COVID-19, sprawia, że Polacy masowo chcą się szczepić przeciwko grypie, Polska jest w tak słabej sytuacji, a inne kraje nie? Dlaczego w Wielkiej Brytanii rząd deklaruje chęć zaszczepienia 75% osób z grup ryzyka, a u nas finalnie uda się ochronić do 10% procent? Odpowiedzią na to pytanie jest sytuacja nie tylko z zeszłego roku, ale także z wielu lat poprzednich. W ubiegłym roku przeciwko grypie zaszczepiło się w Polsce tylko ok. 4% społeczeństwa. Z 1,5 mln szczepionek, które trafiły na polski rynek, aż 100 tys. musiało zostać zutylizowanych, gdyż… nie było na nie chętnych. W tym samym czasie w Wielkiej Brytanii podano ok. 15,5 mln szczepionek i to licząc tylko refundowane. Liczba wszystkich zaszczepionych, zarówno z grup objętych refundacją, jak i płacących pełną cenę, była znacząco wyższa. Poprzednie lata wyglądały w Polsce bardzo podobnie, dlatego też, gdy nikt nie spodziewał się wybuchu pandemii, zamówiono tylko tyle szczepionek, ile zawsze w naszym kraju było potrzebne.

A skąd w naszym kraju tak mały odsetek osób, które chcą chronić się przed grypą sezonową? Jedną z przyczyn może być to, że, w przeciwieństwie do innych krajów Europy Zachodniej, Polska nie została tak poważnie dotknięta pandemią Hiszpanki, która w latach 1918-1919 pochłonęła ponad 50 milionów istnień. Doświadczenie to zapisało się więc w pamięci większości Europejczyków, pokazując im, że grypy nie można bagatelizować. W Polsce zaś, z braku tak dotkliwego doświadczenia, wciąż jeszcze się ją lekceważy, co jest szczególnie groźne w grupach podwyższonego ryzyka rozwoju poważnych powikłań.

Opracowano na podstawie:
1. https://www.politykazdrowotna.com/64296,mmilkowski-szczepionek-przeciw-grypie-nie-zabraknie
2. https://www.gdziepolek.pl/blog/szczepionka-na-grype-w-aptece-od-reki-tak-ale-nie-w-polsce
3. https://www.gdziepolek.pl/blog/rekordowe-zainteresowanie-szczepionkami-na-grype
4. https://www.termedia.pl/mz/Brakuje-szczepionek-przeciw-grypie,39683.html
5. Materiały wewnętrzne Sanofi Pasteur, numer MAT-GL-2000293 – 04/2020
MAT-PL-2001112-1.0-10/2020

Udostępnij
w social mediach:

Od grypy do zawału serca – co trzeba wiedzieć o powikłaniach pogrypowych?

2021-04-07

Choroby układu krążenia są największym zagrożeniem zdrowotnym Polaków, najczęstszą przyczyną zgonu i jedną z najważniejszych przyczyn inwalidztwa. Powodów...
Grypa i COVID-19 – co nas czeka na jesieni 2021?

2021-09-28

Jesień to tradycyjnie początek sezonu grypowego. W tym roku prawdopodobnie zbiegnie się on z kolejną falą pandemii COVID-19. Obie te choroby mogą być poważnym...
Czy mamy powinny się szczepić?

2021-06-29

Ciąża to dla kobiety okres wyjątkowy pod wieloma względami. Na jej barkach spoczywa odpowiedzialność za siebie i dziecko, które dopiero ma przyjść na świat. Nic...
Dość zgonów z powodu astmy

2020-05-18

GINA, czyli Światowa Inicjatywa na Rzecz Zwalczania Astmy (ang. Global Initiative for Asthma) to międzynarodowa organizacja powołana w 1993 r. przez Światową Organizację...